Dym, którego nie widać. Czy może szkodzić Twojemu psu?

Wielu opiekunów wie, że dym papierosowy szkodzi ludziom. Coraz więcej badań pokazuje jednak, że jego wpływ na zdrowie psów również może być istotny. Co wiemy na ten temat i dlaczego nie chodzi wyłącznie o bierne palenie?

Wracasz z balkonu po papierosie. Twój pies podbiega do Ciebie, merda ogonem, domaga się głaskania i ( jak wiele psów) liże Ci dłoń. Trudno uwierzyć, że właśnie w tej chwili może mieć kontakt z pozostałościami dymu tytoniowego.

Dla wielu osób spacer z psem to także chwila na papierosa. Pies stoi obok, spokojnie czeka, a dym rozwiewa wiatr. Większość opiekunów nie widzi w tym nic niepokojącego.

Trudno się temu dziwić. Przez lata wydawało się, że jeśli papieros został wypalony na zewnątrz, problem właściwie znika.

A może jednak sprawa jest bardziej złożona?

Od dawna wiemy, że palenie papierosów szkodzi. Kojarzymy je z chorobami płuc, serca czy nowotworami u ludzi. Znacznie rzadziej zastanawiamy się jednak nad tym, czy dym tytoniowy może wpływać również na zdrowie zwierząt, które mieszkają z nami pod jednym dachem.

To pytanie nie jest już wyłącznie przedmiotem przypuszczeń. W ostatnich latach opublikowano kilka badań, które pokazują, że psy żyjące w domach osób palących są narażone na kontakt z substancjami pochodzącymi z dymu tytoniowego. Co więcej, nie chodzi wyłącznie o moment, w którym ktoś pali papierosa.

Dym, którego nie widać

Większość osób słyszała o biernym paleniu. To sytuacja, w której wdychamy dym obecny w powietrzu, mimo że sami nie palimy.

Istnieje jednak jeszcze jedno zjawisko, o którym mówi się zdecydowanie rzadziej, to tzw. „dym z trzeciej ręki” (third-hand smoke). To pozostałości substancji chemicznych, które osadzają się na ubraniach, włosach, meblach, dywanach, zasłonach czy tapicerce samochodu. Charakterystyczny zapach wyczuwalny w mieszkaniu osoby palącej jest właśnie efektem obecności tych związków.

Problem polega na tym, że nie znikają one wraz z przewietrzeniem pomieszczenia. Mogą pozostawać na powierzchniach przez długi czas, stopniowo uwalniając się do otoczenia.

(Więcej o tym, jak pozostałości dymu tytoniowego utrzymują się w pomieszczeniach, można przeczytać w omówieniu opublikowanym przez Portal Pulmonologiczny. )

Dlaczego psy są szczególnie narażone?

W przeciwieństwie do człowieka pies poznaje świat przede wszystkim nosem. Węsząc, ma bezpośredni kontakt z powierzchnią podłoża, gdzie mogą osiadać cząstki obecne wcześniej w powietrzu. Dodatkowo liże łapy, pielęgnuje sierść i często odpoczywa na dywanach lub legowiskach, na których również mogą gromadzić się pozostałości dymu tytoniowego.

Do tego dochodzi jeszcze jeden element. Psy witają swoich opiekunów bardzo blisko, dotykają ubrania, dłoni, a nierzadko także twarzy. Jeśli na tych powierzchniach znajdują się pozostałości substancji pochodzących z dymu tytoniowego, kontakt z nimi staje się praktycznie nieunikniony.

Nie oznacza to oczywiście, że każde zwierzę mieszkające z osobą palącą zachoruje. Oznacza jednak, że jego ekspozycja na szkodliwe związki chemiczne jest realna.

Co pokazują badania?

W ostatnich latach zespół naukowców z Uniwersytetu w Mediolanie badał psy żyjące w domach osób palących. Analizowano stężenie kotyniny – głównego metabolitu nikotyny i jednego z najczęściej stosowanych biomarkerów narażenia na nikotynę.

Wyniki były jednoznaczne. U psów mieszkających z osobami palącymi stężenie kotyniny było wyraźnie wyższe niż u zwierząt żyjących w środowisku wolnym od dymu. Związek ten wykrywano w surowicy krwi i sierści psów, a w kolejnym badaniu również w nasieniu. Naukowcy analizowali także możliwy wpływ ekspozycji na dym tytoniowy na parametry płodności i stres oksydacyjny. Ponieważ kotyninę wykryto w różnych tkankach i materiałach biologicznych, wyniki sugerują, że skutki przewlekłej ekspozycji mogą dotyczyć wielu narządów i układów organizmu, a nie wyłącznie dróg oddechowych.

Nie oznacza to jeszcze choroby. Pokazuje jednak, że substancje pochodzące z dymu rzeczywiście przedostają się do organizmu zwierzęcia.

To ciekawa informacja, ponieważ jeszcze do niedawna wiedza na temat wpływu dymu tytoniowego na zdrowie psów była znacznie bardziej ograniczona niż obecnie. Dziś wiemy, że organizm psa nie pozostaje wobec niego obojętny.

A co z ryzykiem nowotworów?

Interesujące wyniki przyniosło badanie opublikowane w 2024 roku przez zespół z Purdue University.

Naukowcy obserwowali szkockie teriery nieprzypadkowo. Rasa ta należy do najbardziej predysponowanych do rozwoju raka pęcherza moczowego (ryzyko wystąpienia tego nowotworu jest u niej około dwudziestokrotnie wyższe niż u większości innych ras.) Dzięki temu badacze mogli precyzyjniej ocenić wpływ dodatkowego czynnika, jakim była ekspozycja na dym tytoniowy.

Przez trzy lata obserwowano 120 szkockich terierów. Okazało się, że psy mieszkające z osobami palącymi znacznie częściej rozwijały raka pęcherza moczowego niż zwierzęta żyjące w domach wolnych od dymu.

W badanej populacji ryzyko było około sześciokrotnie wyższe. To istotny wynik, ale warto zachować naukową ostrożność. Badanie obejmowało rasę o wysokiej predyspozycji do tego nowotworu, dlatego nie można automatycznie przenosić tej wartości na wszystkie psy. Pokazuje ono jednak wyraźnie, że przewlekła ekspozycja na dym tytoniowy może być kolejnym czynnikiem zwiększającym ryzyko choroby.

Choć nie dysponujemy obecnie badaniami pokazującymi, o ile dym tytoniowy wpływa na długość życia psów, dostępne dane sugerują, że przewlekła ekspozycja może zwiększać ryzyko chorób o poważnym przebiegu, a także sprzyjać procesom związanym z przedwczesnym starzeniem organizmu.

Czy otwarte okno rozwiązuje problem?

Niestety, nie do końca.

Otwarcie okna może zmniejszyć stężenie dymu unoszącego się w powietrzu, ale nie usuwa substancji, które zdążyły osiąść na powierzchniach.

Podobnie wygląda sytuacja z paleniem na balkonie. To zdecydowanie lepsze rozwiązanie niż palenie w mieszkaniu, jednak część związków pozostaje na ubraniu, włosach czy dłoniach. Po powrocie do mieszkania pies nadal ma z nimi kontakt.

Co możesz zrobić?

Jeśli palisz, każda zmiana ograniczająca kontakt psa z dymem będzie krokiem w dobrą stronę.

  • Nie palić w domu ani w samochodzie, jeśli przebywa w nim pies.
  • Po papierosie umyć ręce przed kontaktem ze zwierzęciem.
  • Ograniczać palenie w ubraniach, w których później odpoczywamy z psem.
  • Regularnie odkurzać mieszkanie i prać legowiska (Bez dodatku płynu do płukania)
  • Częściej wietrzyć pomieszczenia.

To drobne zmiany, które mogą sprawić, że dom stanie się bezpieczniejszym miejscem również dla psa.

Świadomy opiekun to najlepsza profilaktyka

Coraz lepiej rozumiemy, że zdrowie psa zależy od wielu czynników. Dieta, profilaktyka zdrowotna czy aktywność fizyczna to tylko część z nich. Równie ważne jest środowisko, w którym żyje każdego dnia.

Jako opiekunowie mamy wpływ na wiele czynników ryzyka. I choć nie wszystkie jesteśmy w stanie wyeliminować, to część z nich zależy wyłącznie od naszych codziennych decyzji.

Dym tytoniowy jest jednym z najlepiej przebadanych zanieczyszczeń środowiska domowego. Choć badania nad jego wpływem na psy nadal trwają, już dziś wiemy wystarczająco dużo, aby traktować ten temat poważnie.

Rzucenie palenia nie jest łatwe. Jeśli jednak planujesz kiedyś zrobić ten krok, skorzysta na tym nie tylko Twoje zdrowie, ale także zdrowie wszystkich domowników, również tych czworonożnych.

Autor: Anita Ulbrych

Źródła:

  • Groppetti D., Pizzi G., Pecile A., Bronzo V., Mazzola S.M. (2023). Cotinine as a Sentinel of Canine Exposure to Tobacco Smoke. Animals, 13(4), 693.
  • Groppetti D., Pizzi G., Giussani E., Pecile A., Mazzola S.M., Bronzo V., Fusi E. (2024). First Evidence of Cotinine in Canine Semen Reveals Tobacco Smoke Exposure. Veterinary Sciences, 11(12), 598.
  • Knapp D.W., Dhawan D., Ruple A., Cooper B.R., Zhang M., Liu D., Ramos-Vara J.A., Bonney P.L., Fourez L.M., Enstrom A.W., Lahrman S.A., Tullius J.A. (2024). Association between Cigarette Smoke Exposure and Urinary Bladder Cancer in Scottish Terriers in a Cohort Study. The Veterinary Journal, 303, 106044.
  • Cerquetella M., Zagà V., Gardi V., Marchegiani A., Vitturini C., Cattaruzza M.S. (2026). Secondhand Smoke and E-Cigarette Aerosol Exposure in Dogs and Cats: A Scoping Review with Implications for Smoking Cessation among Pet Owners. Tobacco Prevention & Cessation, 12, 19.

Anita Ulbrych – certyfikowany behawiorysta psów.
Od ponad 10 lat specjalizuje się w pracy
z przypadkami agresji o różnym podłożu.
Pracuje w ujęciu całościowym, uwzględniając zdrowie
i dietę. Opiera się na doświadczeniu oraz wiedzy
z zakresu medycyny behawioralnej.
Szczególną uwagę poświęca wpływowi żywienia na zachowanie i dobrostan psów i kotów.


Jedna odpowiedź do „Dym, którego nie widać. Czy może szkodzić Twojemu psu?”

  1. TW

    Pale od 20 lat i staram się rzucić, ale nie wychodzi. .. ale zawsze staram się nie palić w domu tylko na dworze. Na szczescie mieszkam na wsi, bo w mieście wychodzenie niewiele by dało.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *