Slow food u psów i kotów – na czym polega i czy ma sens?

Sol food

 

W świecie, który pędzi coraz szybciej, nawet miska psa potrafi stać się ofiarą pośpiechu. Ruch slow food przypomina, że czasem warto się zatrzymać – także wtedy, gdy chodzi o karmienie naszych zwierząt. Bo może zamiast kolejnej zmiany karmy, czy niezliczonych ilości dodatków psu najbardziej potrzebny jest powtarzalny rytuał, gwarantujący spokój?

Żyjemy w czasach, w których wszystko musi dziać się szybko. Praca, zakupy, wiadomości, nawet odpoczynek odbywa się w rytmie ‘instant’. W tym tempie niepostrzeżenie wciągnęliśmy w pośpiech także nasze zwierzęta. Spacer stał się obowiązkiem do odhaczenia, miska rutynowym gestem wśród obowiązków dnia, a dieta psa czy kota – nieustannym polem eksperymentów. Nowe karmy, dodatki, niezliczone ilości smaczków, ‘rewolucyjne” rozwiązania żywieniowe. W efekcie, w ciągu zaledwie kilku-kilkunastu lat życia, nasz pupil testuje często więcej opcji niż człowiek w całym swoim życiu.

W życiu zdominowanym przez zawrotne tempo, slow food staje się nie tylko ruchem, ale wręcz filozofią, która może przywrócić równowagę także w psiej i kociej misce.

Czym jest slow food?

Ruch slow food narodził się we Włoszech w latach 80. XX wieku jako bunt wobec kultury fast foodów…  pośpiechu, bylejakości i utraty więzi z naturą. To powrót do prostych, dobrych składników, lokalnych produktów i radości z jedzenia, które ma smak, sens i znaczenie.

Kiedy przenosimy tę ideę na świat zwierząt, nie chodzi jedynie o gotowanie w stylu eko czy modny trend. Chodzi o świadome podejście do żywienia. Zrozumienie, co naprawdę służy zwierzakowi, i stworzenie mu takich warunków, by jedzenie nie było kolejnym elementem pośpiechu.

Posiłek ma na celu nie tylko zaspokojenie głodu, ale także utrzymanie zwierzęcia w zdrowiu i dobrostanie. Slow food stawia na jakości, odpowiedzialności i szacunek wobec potrzeb zwierzęcia. To podejście, które wspiera nie tylko zdrowie fizyczne (lepsze trawienie, kondycję sierści, odporność), ale również ogólne samopoczucie psa.

 

Czyli pełna miska?

W erze nadmiaru często przesadzamy z ilością, z częstotliwością, z chęcią dawania więcej, niż naprawdę potrzeba. Tymczasem jednym z kluczowych elementów filozofii slow food jest umiar.
Nie chodzi tylko o to, co trafia do miski, ale również o ilość jedzenia, które w niej ląduje.
Pies nie potrzebuje stałego dostępu do pokarmu, wystarczą regularne, spokojne posiłki dopasowane do jego rytmu, wieku i aktywności.


Przekarmianie, choć często wynika z miłości, w dłuższej perspektywie odbiera psu lub kotu zdrowie, kondycję
i wydolność. W świecie, w którym różnorodność sposobów żywienia, oferowanych na rynku zoologicznym karm, dodatków oraz akcesoriów, dobrostan łatwo pomylić z dobrobytem. Warto pamiętać, że niejednokrotnie „mniej znaczy więcej”, a prawdziwa troska to nie pełna miska,
lecz mądra uważność na potrzeby zwierzęcia.

 

 Jak wprowadzić Slow food w życie

Slow food zachęca, by nie gonić za modą, lecz zatrzymać się i spojrzeć na swojego psa z uważnością: czego naprawdę potrzebuje? Odpowiedź tkwi w obserwacji.  W tym, jak pupil reaguje na jedzenie, jak czuje się po posiłku, jak śpi, jak wygląda jego skóra i sierść, jaka jest jego kondycja i wydolność. To proste sygnały, które mówią więcej niż reklama kolejnej super karmy. Ważnym elementem są również profilaktyczne badania weterynaryjne, które pozwalają ocenić, czy organizm rzeczywiście dobrze reaguje na sposób żywienia. Wyniki takich badań pokazują m.in. poziomy enzymów wątrobowych oraz parametry pracy nerek i trzustki. Dzięki nim można dostrzec subtelne zmiany w stanie zdrowia, zanim staną się poważnym problemem.

Slow feeding

Warto od razu rozróżnić dwa pojęcia, które często są mylone. Slow feeding to techniczne sposoby na spowolnienie pobierania pokarmu np. specjalne miski-labirynty, maty do lizania, puzzle feeders. Psy z natury szybko zjadają posiłek, zazwyczaj trwa to od 5 do 10 minut. Psy łapczywe potrafią opróżnić miskę w ciągu dwóch minut, a bardzo łapczywe nawet w kilkadziesiąt sekund. Taki pośpiech nie sprzyja trawieniu, dodatkowo połykana duża ilość powietrza sprzyja wzdęciom, może nasilać się zwracanie pokarmu, a w przypadku dużych psów nawet skręt żołądka. Miski zwalniające mają sens w przypadku psów łapczywych, które połykają jedzenie zbyt szybko.

Slow food to coś zupełnie innego. Zachęca do spokoju, przewidywalności i naturalnego rytmu życia. Może warto rozważyć z czego wynika łapczywość u psa – czy to instynkt rywalizacji o zasoby, wcześniejsze doświadczenia niedoboru pokarmu, duży apetyt wynikający z wysokiego poziomu aktywności, czy wysoki poziom pobudzenia.  Łapczywość u psa często nasila się przez pośpiech i stres w codziennym rytmie życia. Gdy pupil ma spokojne warunki do jedzenia, odpoczynku i kontaktu z opiekunem, jego sposób jedzenia staje się bardziej zrównoważony. To paradoks współczesności: szukamy coraz nowszych sposobów, by spowolnić jedzenie, zamiast po prostu zwolnić ogólnie.

Koty w rytmie slow?

Koty są uosobieniem filozofii slow.  Potrafią spać nawet 18 godzin dziennie i wcale się tego nie wstydzą. Ich spokój jest wpisany w naturę. Dla nich również ważna jest przewidywalność i rytm dnia: stałe pory karmienia, podawanie kliku małych porcji pokarmu dziennie, spokojne otoczenie, stabilność.

Slow food w przypadku kota również oznacza dbanie o naturalne potrzeby gatunku, unikanie nieustannych eksperymentów z dietą, karm, które zmieniają się co miesiąc. Kot, który żyje w harmonii, je spokojnie
i bez stresu, ma większe szanse na utrzymanie zdrowia i równowagi.

Podobnie jak psy, także koty reagują na emocje opiekuna. Spokojna atmosfera podczas karmienia, brak presji i pośpiechu to dla nich sygnał bezpieczeństwa. W świecie, który stale się zmienia, właśnie ta codzienna, spokojna powtarzalność jest dla kota prawdziwym luksusem

Powrót do prostoty

A zatem, nasz pupil nie potrzebuje „rewolucyjnych” karm, tylko człowieka, który jest naprawdę obecny. Takiego, który nie karmi w biegu, tylko potrafi zatrzymać się na chwilę, podać miskę z troską. Prawdziwy slow food zaczyna się nie w kuchni… ale w głowie opiekuna. W chwili, gdy decyduje, że chce żywić swojego psa bardziej świadomie i spokojnie. Po prostu z uważnością.

Autorzy:

Dr n. Olga Lasek – dietetyk
Anita Ulbrych – behawiorysta


 


Dr inż. Olga Lasek – specjalistka żywienia psów
i kotów.
Od 2011 roku związana z Uniwersytetem Rolniczym
w Krakowie. Na co dzień pracuje ze studentami i bada wpływ diety na zdrowie psów i kotów, w tym m.in. procesy trawienne i problem otyłości. Łączy wiedzę naukową z praktycznym podejściem do żywienia zwierząt.
Anita Ulbrych - certyfikowany behawiorysta psów.
Od ponad 10 lat specjalizuje się w pracy
z przypadkami agresji o różnym podłożu.
Pracuje w ujęciu całościowym, uwzględniając zdrowie
i dietę. Opiera się na doświadczeniu oraz wiedzy
z zakresu medycyny behawioralnej.
Szczególną uwagę poświęca wpływowi żywienia na zachowanie i dobrostan psów i kotów.

Jak samodzielnie ocenić kondycję psa? Sprawdź czy Twój pies nie ma nadwagi lub niedowagi

2 odpowiedzi do „Slow food u psów i kotów – na czym polega i czy ma sens?”

  1. katarzyna

    Ciekawe w sumie. Nigdy na to tak nie patrzyłam. Chyba zrobie przegląd szafki z suplementami i zabawkami wszystkiego za dużo.

  2. Bea89

    W końsu głos rozsądku. Teraz faktycznie wszystkim juz odbija. U mojej koleżanki w domu dwie szuflady suplementow dla psa , nowosci z internetów i stos nieużywanych zabawek tylko z psem nie ma kto na spacer iść bo zabiegani wszyscy w rodzinie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Slow food u psów i kotów – na czym polega i czy ma sens?

2 odpowiedzi do „Slow food u psów i kotów – na czym polega i czy ma sens?”

  1. katarzyna

    Ciekawe w sumie. Nigdy na to tak nie patrzyłam. Chyba zrobie przegląd szafki z suplementami i zabawkami wszystkiego za dużo.

  2. Bea89

    W końsu głos rozsądku. Teraz faktycznie wszystkim juz odbija. U mojej koleżanki w domu dwie szuflady suplementow dla psa , nowosci z internetów i stos nieużywanych zabawek tylko z psem nie ma kto na spacer iść bo zabiegani wszyscy w rodzinie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *